Pojęcia sprzeczne czy spójne i komplementarne ?
Pod koniec XX wieku, wśród osób zajmujących się produkcją rolniczą rozpoczęła się dyskusja nad technologiami żywienia roślin uprawnych. Zauważono, bowiem, że dotychczasowe metody nie spełniają już swojej roli, gdyż osiągnięto barierę efektywności stosowanych dawek składników pokarmowych. Co gorsza, postępująca szybko degradacja fizyczna i chemiczna środowiska glebowego zaczęła mieć coraz większy wpływ na pogarszanie stanu zdrowotnego roślin, spadek plonów i ich jakości.
Wtedy to właśnie pojawiły się koncepcje produkcji nawozów wzbogaconych o składniki drugorzędowe i mikroskładniki, nawozów z wydłużonym okresem uwalniania się składników pokarmowych (np. otoczkowane warstewką polimerową), nawozów z dodatkiem regulatorów wzrostu, aminokwasów i innych związków chemicznych, organicznych i nieorganicznych. Rozpoczęto prace nad precyzyjnym wysiewem nawozów, z dawką dynamicznie dostosowywaną w trakcie jazdy do określonych wcześniej parametrów (zasobność gleby, stan łanu, plon w roku poprzednim itp.)
Działania te miały także głębokie uzasadnienie ekonomiczne, gdyż ciągły wzrost cen N, P i K wymuszał konieczność poszukiwania możliwości ograniczenia kosztów nawożenia.
Wtedy także naukowcy zaczęli interesować się żywiej alternatywnymi metodami żywienia roślin, a rolnicy na masową skalę zaczęli stosować je w praktyce.
W tym okresie, koncepcja nawożenia gleby, wdrażana od lat 60-tych przez firmę PRP Procedes Roland Pigeon z Francji, zdobyła szerokie uznanie rolników w wielu krajach europejskich, aby na początku XXI w. trafić też i do Polski. Koncepcja ta, zakłada inne podejście od żywienia roślin. W technologiach konwencjonalnych podaje się, w postaci nawożenia, te składniki pokarmowe, których według rolnika dana uprawa potrzebuje lub będzie potrzebować. Aby ta metoda przyniosła spodziewane efekty, wymagana jest doskonała znajomość wymagań rośliny, znajomość zasobności gleby w składniki przyswajalne i nieprzyswajalne, znajomość procesów uwalniania składników w glebie, wiedza o tempie rozkładu substancji organicznej z przedplonów lub nawozów organicznych, wiedza o przyswajalności składników pokarmowych z nawozów i wiele innych. Na to powinna być nałożona jeszcze prognoza układu warunków termicznych i wilgotnościowych w trakcie wegetacji. Jak z tego wynika, aby osiągnąć sukces, w tym przypadku, wymagana jest ogromna wiedza i dostęp do wielu informacji.
W technologii, oferowanej przez PRP, zakłada się, że należy zadbać przede wszystkim o odpowiedni stan gleby, jako podstawowego i jedynego źródła składników pokarmowych, wody, substancji wzrostowych dla rośliny. Wykorzystuje się przy tym fakt, że gleba zawiera już wszystkie składniki pokarmowe, których potrzebuje roślina. Dla poparcia tych słów, kilka liczb: według prof. Dobrzańskiego („Gleboznawstwo” PWRiL 1981 pod redakcją B. Dobrzańskiego i S. Zawadzkiego) średnia zawartość potasu w naszych glebach wynosi od 0,01 do 2,0 % K, co stanowi od 300 do 60 000 kg K na hektarze, natomiast fosforu od 0,01 do 0,2 % P co stanowi od 300 do 6 000 kg P. Gdyby tylko rośliny mogły wykorzystać te składniki wystarczyłoby ich swobodnie na kilkadziesiąt lat uprawy bez wnoszenia nawozów mineralnych. Niestety, w rzeczywistości rośliny mogą z tego rezerwuaru pobrać tylko niewielki ułamek tego, co im potrzeba i w związku z tym stosuje się powszechnie nawozy mineralne. Racjonalne wydawałoby się, że zamiast stosować corocznie duże ich ilości, należałoby doprowadzić glebę do takiego stanu, w którym roślina ma możliwość pokrycia pełni swych potrzeb z zasobów glebowych. W praktyce, jednak niewielu rolników tak postępuje. Z czego to wynika ? Powodów jest kilka:
- brak technologii lub produktów, które umożliwiłyby taki, pozornie „beznawozowy”, sposób produkcji,
- tradycja i przyzwyczajenie do konieczności systematycznego nawożenia,
- obawa przed zmianą technologii produkcji,
- niedostateczny zasób wiedzy o zasobności gleb, przemianach składników pokarmowych i mechanizmach ich pobierania przez rośliny.
Większość tych dylematów rozwiązuje firma PRP. Oferuje produkt, nawóz PRP®SOL, który sprawia, że gleba żyje i dostarcza składniki pokarmowe roślinom, dostarcza wiedzę w postaci doradztwa i opieki merytorycznej nad klientami, oferuje precyzyjne ustalanie dawek i technologii stosowania swoich produktów w oparciu o autorski program „Juste Dose” (Właściwa Dawka). Oferuje technologię i produkty sprawdzone od 30 lat w Europie Zachodniej.
PRP®SOL jest nawozem, który służy do nawożenia gleby, a nie rośliny. Jednak poprzez swoje strukturotwórcze oddziaływanie na glebę i stymulujące w niej życie biologiczne powoduje udostępnienie ogromnych ilości składników pokarmowych znajdujących się dotychczas w formie nieprzyswajalnej dla rośliny. PRP®SOL wpływa bardzo korzystnie na porowatość gleby, jej odporność na ugniatanie, likwiduje podeszwę płużną, korzystnie wpływa na stosunki powietrzno-wodne. System korzeniowy roślin uprawnych na polach nawożonych PRP jest bogatszy, głębszy i zdrowszy. Dzięki temu zabezpiecza doskonale potrzeby roślin w okresie niedoborów wilgoci. Na dodatek, po stosowaniu tego produktu wzrasta pojemność wodna gleb, zawartość próchnicy i możliwości sorpcyjne gleb.
Długa jest lista pozostałych korzyści, które zapewnia PRP®SOL:
- wzrost plonów, szczególnie w niekorzystnych warunkach glebowo-klimatycznych,
- zmniejszenie kosztów produkcji,
- oszczędność na zabiegach uprawowych, gdyż polepszenie kultury gleby umożliwia stosowanie uproszczonych technologii uprawy,
- polepszenie parametrów jakościowych plonu,
- łatwość nawożenia - jeden nawóz w miejsce kilku różnych,
- wygoda stosowania - tylko 150-250 kg/ha w miejsce 800-1500 kg/ha,
- dowolność terminu stosowania – PRP®SOL może być stosowany w każdej porze sezonu wegetacyjnego, jesienią i wiosną, latem i zimą – jego efektywność jest równie wysoka,
- równomierność i łatwość wysiewu jest najwyższa spośród nawozów dostępnych na rynku.
A w jaki sposób PRP®SOL działa na glebę ? Otóż jest to działanie wielopłaszczyznowe: składniki nawozu włączają się w procesy chemiczne, stymulując je i nadając im odpowiedni kierunek. Powoduje to równocześnie zmiany fizyczne w glebie: wzrost stabilności agregatów glebowych, uruchomienie jonów składników pokarmowych związanych w minerałach ilastych, zmiany pH gleby. Zmiany fizykochemicznych parametrów gleby sprzyjają tworzeniu optymalnego środowiska dla rozwoju pożytecznej flory i fauny glebowej. Namnożenie bakterii, pierwotniaków, grzybów, promieniowców i innych organizmów powoduje korzystne przemiany substancji organicznej i tworzenie stabilnych struktur organiczno-mineralnych (próchnicy). Zespół tych trzech procesów nieustannie przekształcając glebę doprowadza do stanu, w którym uwolnieniu do roztworu glebowego ulegają te składniki pokarmowe, które dotychczas znajdowały się w formie nieprzyswajalnej dla roślin.
Zresztą, niech o efektach stosowania tego nawozu opowiedzą niektórzy jego użytkownicy:
„ Wśród 840 ha gruntów, na których gospodarujemy mieliśmy duży udział gleb „mozaikowatych”, o niejednorodnej strukturze, na podłożu ilastym, nieprzepuszczalnym. Najczęstszym problemem było zaskorupianie i zbrylanie się gleby, kłopoty z uprawą, z siewem. Przed 4 laty podjąłem decyzję o zastosowaniu PRP®SOL. Efekty były już widoczne po pierwszym roku. Obecnie, dzięki PRP®SOL większość naszych pól ma dobra i bardzo dobrą strukturę. Znacznej poprawie uległy właściwości fizyczne gleby. A najważniejsze, że pola są wyrównane, nie ma już tej zmienności, która tak ograniczała nam plony. Co jest dla mnie także ważne, nie stosuję nawożenia P, K, Mg i innymi składnikami. Roślinom w zupełności wystarcza to, co jest w glebie. Obecnie używam PRP®SOL na powierzchni 300 ha. Po kilku latach dawka PRP®SOL 160 kg/ha, przy uzupełnieniu o azot wystarcza, aby rośliny plonowały na satysfakcjonującym poziomie. Zresztą 6,2 t jęczmienia browarnego z hektara, zebrane w bieżącym roku z pól, gdzie zamiast fosforu, potasu, magnezu i wapnowania był stosowany PRP®SOL jest wynikiem, który mówi sam za siebie !”
Józef Schlaffke z Zakładu Rolnego w Datyniu (woj. lubuskie)
„Zarządzam przedsiębiorstwem rolnym gospodarującym na prawie 2000 hektarów. Produkujemy rzepak, pszenicę, kukurydzę i jęczmień. Stosujemy PRP®SOL od 2000 r.. Przedtem były problemy z uprawą tych gruntów, gdyż były to gleby „minutowe”, ciężkie, z tendencją do zaskorupiania się – typowe mady nadodrzańskie. Po zastosowaniu PRP®SOL problem ustąpił całkowicie. Szczególne cenne jest dla mnie także wyeliminowanie z technologii uprawy nawożenia fosforem, potasem, magnezem i wapnowania. Moje pola tego nie potrzebują, gdyż PRP®SOL umożliwia uruchomienie zasobów tych składników z gleby. Jestem bardzo zadowolony z efektów stosowania PRP®SOL, gdyż oszczędzam na nawożeniu P, K, Mg i wapnowaniu, oszczędzam na liczbie przejazdów rozsiewaczem do nawozów (tylko jeden w miejsce trzech !), gleby mam teraz w pełni strukturalne, w wysokiej kulturze rolnej, w pełni produktywne. Natomiast plonów roślin u mnie uprawianych może mi pozazdrościć niejeden, gospodarujący na glebach o wyższej klasie. Rośliny plonują wysoko, a co najważniejsze wiernie – nie mam wahań plonowania wskutek niedoborów wilgoci, jej nadmiaru lub innych stresów. PRP®SOL będę stosował regularnie, co roku, gdyż przekonałem się do jego wartości.”
Ryszard Glaz, Dyrektora GR LERCA AGRO Krosno Odrzańskie (woj. lubuskie)
„To jest gleba, na której drugi raz wysiałem nawóz doglebowy PRP®SOL. Jest pulchna, grudy rozsypują się w dłoni, a jej pojemność wodna zwiększyła się wielokrotnie. Od kiedy zacząłem stosować ten produkt, z pola zniknęły zastoiska wodne”
„Od dawna wykonuję coroczne badania zawartości składników. W kwietniu 2007 r. badania gleby z pola, na którym PRP®SOL zastosowałem już drugi raz, wykonane przez chemiczną stację rolniczą we Wrocławiu, pokazały, że zwiększyła się zawartość fosforu i potasu. Na żadnym polu, na których stosuję inne nawozy, takiego wzrostu zawartości składników nie stwierdzono.”
„Rok 2006 był trudny, brakowało wody, a jednak rośliny na polu po PRP®SOL bardzo dobrze przetrwały suszę i dały wysoki plon ziarna.”
Zbigniew Skorupski, Strzelin (woj. dolnośląskie)
„Od tego roku zdecydowałem się na zastosowanie nieznanych jeszcze u nas preparatów PRP®SOL i PRP®EBV. Jako, że nie jestem ryzykantem, robię to bardzo ostrożnie. W tym roku zastosowałem PRP®SOL i równocześnie zrezygnowałem z nawożenia fosforem. O dziwo, plon był większy o ponad 10% niż w roku ubiegłym. Poprawiły się też znacznie parametry jakościowe. To mnie bardzo zachęciło. Dlatego planuję w przyszłym roku obniżyć również nawożenie potasem o połowę, oczywiście stosując PRP.”
Bogdan Piskuła (Strzyżyno k.Słupska)
Spostrzeżenia praktyków są potwierdzane przez badania naukowców: Zakład Gleboznawstwa Erozji i Ochrony Gruntów IUNG w Puławach, Katedrę Uprawy Roli i Roślin Akademii Rolniczej w Poznaniu. Naukowcy z Puław wydali bardzo pozytywną opinię o tym produkcie, a analizy gleb z gospodarstw z różnych regionów Polski, stosujących PRP®SOL, a wykonywane pod nadzorem IUNG, wskazują na daleko postępujący wzrost jakości przyrodniczej i rolniczej ocenianych pól.
Natomiast wyniki uzyskane w 1. roku doświadczenia (zaplanowanego na 5 lat) w Zakładzie Doświadczalnym AR w Złotnikach k. Poznania dowodzą, że im roślina ma większe wymagania w stosunku do jakości środowiska glebowego, tym lepsze efekty przynosi zastosowanie PRP®SOL (patrz plony jęczmienia i kukurydzy).
W Polsce PRP®SOL stosowany jest już w bardzo wielu gospodarstwach na Wielkopolsce, Lubuskiem, Opolszczyźnie, Lubelszczyźnie, Mazowszu, Pomorzu, Warmii i Mazurach i Dolnym Śląsku. Na ogół są to gospodarstwa wielkoobszarowe, prowadzące produkcję roślinną na wysokim poziomie, stosujące najnowsze rozwiązania technologiczne, lecz prowadzące ścisły rachunek kosztów. W tych warunkach PRP®SOL okazuje się ekonomicznie opłacalny i konkurencyjny dla nawozów konwencjonalnych.
PRP®SOL to przyszłość wysokouprzemysłowionego rolnictwa europejskiego. Europejskiego czyli i polskiego. To rozwiązanie dla zniszczonych i wyeksploatowanych pól, na których pomimo zwiększania dawek nawozów uzyskuje się coraz mniejsze plony, na dodatek coraz gorszej jakości.